środa, 22 lipca 2015

214.


Gran Via Madryt.
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych ulic w Madrycie jest Gran Via. Jest ona sercem stolicy Hiszpanii. Odniosłam takie wrażenie, że z tego punktu wszędzie jest blisko. Wszystkie sklepy można znaleźć właśnie tam. Uliczni artyści i klimatyczne restauracje również mają tam swoje miejsce. Przez dwa tygodnie obserwowałam tę ulicę z siódmego piętra hostelu. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Gran Via nigdy nie śpi! 


Od dziecka byłam uczona, że trzeba pomagać innym. Nawet jeśli nie mamy wielu pieniędzy. Zwierzętom pomagam codziennie i jak tylko mogę. Z ludźmi mam pewien problem. Spotkało mnie w życiu parę niemiłych sytuacji. Już jako dziecko moja pomoc niestety trafiła do niewłaściwych osób. Raz byłam z Babcią w McDonald's i chłopczyk mnie poprosił o pieniądze, ponieważ był głodny. Babcia wytłumaczyła mi, że w takich sytuacjach zawsze lepiej kupić coś do jedzenia niż dać parę drobnych. Stwierdziłam, że sama mu pomogę. Ustawiłam się z Babcią w kolejce. Za swoje wszystkie pieniążki (a był to wtedy majątek bo aż 2zł) kupiłam mu loda. Babcia dołożyła do tego zestaw dla dzieci. Gdy podeszłam do chłopaka on nie był szczęśliwy. Można powiedzieć. że wręcz się zdenerwował, że nie dostał pieniędzy. No ale przecież był głodny to o co mu mogło chodzić? Wtedy tego nie rozumiałam. Na sam koniec ów chłopak ze złości uderzył mnie w twarz tym lodem a moją Babcię zestawem dla dzieci.. Niestety to nie koniec moich przykrych historii.. Może innym razem o nich napiszę. Dzisiaj jestem starsza i dokładniej sprawdzam czy dana osoba potrzebuje pomocy czy tylko chce mnie wykorzystać.
Będąc w Madrycie można spotkać wielu bezdomnych. Większość z nich nie chce jedzenia tylko potrzebuje pieniędzy. Wiadomo dlaczego.. Oczywiście znaleźli się tacy co prosili o jedzenie lub o prace. My z mamą zaprzyjaźniłyśmy się z bezdomnym Czechem i jego psem Lindą. Mieszkają już prawie 4 lata na ulicy w Madrycie. Opuścił Czechy ponieważ klimat mu nie odpowiadał i jak to mówił ''Pani bo mnie stawy w Czechach bolały.. Tutaj jakoś nic nie dolega.'' . Codziennie wieczorem robiłyśmy mu z mamą zakupy. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dokarmiała jego psa i wszystkich bezpańskich zwierząt w okolicy.
Morał z tej historii jest bardzo prosty. Pomagajcie bo warto! Tylko zawsze sprawdzajcie czy ta osoba tego potrzebuje :) 








Okulary - H&M
Bluzka - H&M 
Spodnie - F&F

niedziela, 19 lipca 2015

213.


Park Retiro w Madrycie
Uwielbiam miejsca w których mogę spędzić czas aktywnie i jednocześnie odpoczywać. Chyba wszyscy słyszeli o Central Parku w Nowym Jorku. Można tam spotkać ludzi jeżdżących na rowerach, rolkach, spacerujących lub czytających książkę na ławce lub pod drzewem. W Madrycie takim miejscem jest Park Retiro. Liczne fontanny i piękne uliczki dodają ogromnego uroku. 


W tym miesiącu mam przyjemność pracować w sklepie z ubraniami w Warszawie. Przychodzą tutaj klientki w różnym wieku. Ciesze się, że akurat w takim miejscu mogę pracować bo poznaje potrzeby kobiet w każdym wieku. Takie doświadczenie na pewno mi się przyda podczas projektowania ubrań. Jedyne co mnie bardzo przybija to ilość kompleksów jakie posiadają te Panie. W każdym wieku.. 95% z nich nie ma powodu aby tak myśleć o swoim wyglądzie. Każda narzeka na to, że jest za gruba, ręce ma jak flaki, jest za niska lub we wszystkim wygląda źle... Nie ukrywam, że aż słuchać się tego nie da. Cały czas narzekanie.. Moje klientki są zazwyczaj po 30 roku życia. Bardzo rzadko przychodzą do mojego sklepu kobiety pewne siebie i swoich mocnych stron. Kolejnym plusem tej pracy jest to, że mogę tworzyć stylizacje na różne wyjścia, Zaczynając standardowo od wesela a kończąc na konferencjach czy wakacjach. Serce mi się raduję kiedy Pani wchodząc do przymierzalni mówi:
-Zobaczy Pani, ja będę w tym brzydko wyglądać bo to nie dla mnie. Ja już za stara jestem..
-Proszę mi zaufać. Wiem co robię.
Wychodząc widzę uśmiech na jej twarzy i słyszę:
-Dobrze, że mnie Pani na to namówiła. Nigdy bym nie pomyślała, że wypada mi chodzić w takich ubraniach. Najważniejsze, że czuje się w tym bardzo dobrze. Dziękuje! 
Parę wniosków wyciągnęłam podczas pracy w tym sklepie:
-Polki są bardzo zakompleksione.
-Polki są pięknymi i silnymi kobietami.
-Praca w fajnym zespole może czynić cuda. Pozdrawiam Dziewczyny ! :) 
Nie ukrywam, że będę się dalej zastanawiać i szukać przyczyny dlaczego nasze piękne kobiety tak w siebie nie wierzą. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. 






Bluzka - H&M
Spodenki - River Island
Pasek - River Island
Kimono - New Look 

środa, 8 lipca 2015

212.



Casa de Campo
Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Ponad 40 stopni w cieniu zamieniłam na deszczową pogodę w Polsce. Madryt to jedno z piękniejszych miast jakie w życiu widziałam. Dwa tygodnie to minimum żeby zwiedzić najważniejsze zabytki. Następnym razem jak polecę do Madrytu to poznam to miasto od strony imprezowej! 


Casa de Campo to park który leży na zachód od centrum Madrytu. Jest to idealne miejsce do spędzania aktywnie wolnego czasu. Bieganie lub jazdę rowerem umożliwiają ścieżki które prowadzą przez cały park. Zoo w którym są Pandy Wielkie znajduję się na terenie Casa de Campo. Dla osób które lubią ciszę i spokój, rozstawione są stoliczki. Wyprawę do tego parku trzeba zaplanować na cały dzień.



Bluzka - H&M
Okulary - H&M

środa, 1 lipca 2015

211.


Palacio Real de Madrid
Hiszpania jest jednym z nielicznych państw które ma króla. Obecnie jest nim Filip VI który jest następcą Jana Karola z dynastii Burbonów. Większość turystów myśli, że Rodzina Królewska nadal mieszka w Pałacu Królewskim. Od 1931 roku pałac jest wykorzystywany tylko przy oficjalnych okazjach, takich jak przyjęcie weselne księcia Filipa VI w 2004 roku. Również odbywają się tutaj ważne międzynarodowe spotkania i niektóre uroczystości państwowe.
W południe w pierwszą środę każdego miesiąca odbywa się uroczysta zmiana warty. Uroczystość jest bardzo widowiskowa i spektakularna. Całość trwa około 40 minut i zaczyna się o godzinie 12:00. Każdy kto chce dokładnie zwiedzić Madryt powinien swoją podróż zaplanować tak aby być obecnym na tym wydarzeniu. 








poniedziałek, 29 czerwca 2015

210.


''Puerta del sol''

''Brama słońca'' jest jednym z najważniejszych placów w Madrycie. Obecnie leży w samym centrum Madrytu i jest miejscem spotkań i demonstracji madrytczyków. Ciekawie tutaj musi być w noc sylwestrową. Tysiące ludzi przychodzi na ten plac w Sylwestra, by - jak każe tradycja - zjeść o północy 12 winogron - po jednym z każdym uderzeniem zegara. Znając moje szczęście udławiłabym się pierwszym :)... 




Nie wszyscy wiedzą, że jednym z symboli Madrytu jest niedźwiedź na drzewie poziomkowym. Istnieje kilka legend dotyczących pochodzenia nazwy tego miasta. Pierwotna nazwa to 'Ursaria'', ze względu na dużą ilość niedźwiedzi które zostały znalezione w sąsiednich lasach które wraz z drzewkiem truskawkowym stały się herbem miasta. W niektórych przewodnikach podają, że jest to drzewko poziomkowe. Prawdy i tak nigdy się nie dowiemy a pomnik warto zobaczyć. Znajduje się on na placu ''Puerta del sol''. Każdy z łatwością go znajdzie tylko nie ja.. Musiałam przejść plac dwa razy żeby go zauważyć.. 



Sukienka - New Look 
Okulary - H&M